U420, „Meksykaniec” i fałszywe euro. Nazwiska, groźby wobec Bihusa i operacja „Kartagina”
Sklepy U420, warsztat fałszywych euro i domniemana ochrona służb. Kim są uczestnicy, co wiadomo o Arachamii i gdzie kończą się potwierdzone informacje o INTERPOL i Europolu.
Udostępnij artykuł ↗
Analiza źródeł publicznych. Stan ustaleń: 5 listopada 2026 r., z uwzględnieniem komunikatu NABU o pięciu podejrzanych. Opis wersji śledztwa nie jest stwierdzeniem winy. Grafiki na stronie są po angielsku; polski PDF zawiera ich polskie wersje.
Metryka artykułu
TRUTH Magazine Editorial Team · 5 listopada 2026
Drukuj artykuł / PDFDwa nazwiska, kilka biznesów, jeden mechanizm ochrony
Najważniejsze powiązanie w tej historii prowadzi przez dwóch ludzi występujących w materiałach śledczych pod pseudonimami „Meksykaniec” i „Kryminal”. „Ukraińska Prawda” identyfikuje pierwszego jako obywatela Rosji Jegora Burkina, znanego również jako Jegor Lewczenko. Drugiego, powołując się na źródła w organach ścigania, wskazuje jako Andrija Osipowa. Według przedstawionej przez śledczych wersji „Meksykaniec” kontrolował U420, a „Kryminal” posiadał udział w biznesie i otrzymywał część obrotu. [5]
Nie chodzi wyłącznie o prasowe zestawienie znajomych nazwisk. W oficjalnym komunikacie z 4 listopada Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy — NABU — i Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna — SAP — opisały organizację łączącą oszukańcze call center, sprzedaż narkotyków, produkcję podrobionej waluty i papierosów oraz przemoc. Miała korzystać z korupcyjnej ochrony przedstawicieli SBU, policji i prokuratury. Śledczy mówią o co najmniej 12 uczestnikach. [1]
To właśnie wspólny mechanizm ochrony, a nie samo logo U420, stanowi zasadniczy temat sprawy. Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone, osoby powołane do ścigania przestępstw pomagały zabezpieczać źródła dochodów podejrzanych i ograniczać ryzyko ujawnienia ich działalności.
Powiązanie nie oznacza jednak identycznej roli każdego uczestnika. Z informacji o organizacji nie wynika automatycznie, że wszyscy pracownicy sklepów, reklamujący je influencerzy albo każdy funkcjonariusz wymienionej instytucji wiedzieli o drukarni lub groźbach. Odpowiedzialność musi zostać przypisana konkretnym osobom i czynom.
Co zmieniło się 5 listopada: fałszowanie pieniędzy w kwalifikacji podejrzeń
Dzień po publikacji materiałów NABU ogłosiło przedstawienie podejrzeń pięciu osobom. Wśród nich znalazł się domniemany organizator, wysoki funkcjonariusz SBU, przedstawiciel kierownictwa departamentu Policji Narodowej, zastępca naczelnika wydziału pionu kryminalnego policji obwodu kijowskiego oraz podwładny organizatora. [2]
Dla wątku pieniędzy kluczowe są dwie pozycje. Wobec organizatora wskazano między innymi organizowanie przestępstwa z art. 199 ust. 3 ukraińskiego kodeksu karnego; wobec policjanta z obwodu kijowskiego — pomocnictwo w przestępstwie z tego samego przepisu. Komunikat wymienia również inne kwalifikacje, w tym dotyczące organizacji przestępczej, korupcji i tortur. Nie oznacza to, że każdej z pięciu osób przypisano wszystkie wymienione czyny. [2]
Artykuł 199 obejmuje między innymi wytwarzanie i obrót podrobioną walutą, również zagraniczną. Sam ma jednak szerszy zakres niż euro. Dopiero zestawienie kwalifikacji z opisem odrębnego wątku w materiałach śledztwa pozwala wskazać, że sprawa obejmuje podejrzenie produkcji fałszywych banknotów europejskiej waluty. [24][9]
To ważna różnica między internetową pogłoską a informacją procesową: istnieje oficjalnie ogłoszona kwalifikacja podejrzeń obejmująca fałszowanie pieniędzy. Nadal nie jest to akt oskarżenia ani wyrok. Pełny materiał dowodowy i zakres indywidualnej odpowiedzialności pozostają przedmiotem postępowania.
U420: „pamiątki”, badania laboratoryjne i spór o daty
Wątek U420 ujawniono publicznie na długo przed listopadowymi materiałami NABU. 23 marca 2026 r. Bihus.Info opisało wyniki zakupów w trzech kijowskich sklepach sieci. Produkty reklamowane jako „pamiątki” przekazano do prywatnej i państwowej analizy laboratoryjnej. Według redakcji ekspertyza ośrodka kryminalistycznego MSW wykazała syntetyczny kannabinoid. [3]
W tym ustaleniu jest szczegół, którego nie można pominąć: Bihus.Info podało, że substancję wpisano na listę zakazanych 5 lutego, natomiast zakupu próbek dokonano kilka dni wcześniej. Nie wolno więc bez dodatkowego sprawdzenia twierdzić, że sam wynik badania dowodzi nielegalności każdej sprzedaży już w dniu zakupu. Redakcja wskazywała na możliwość dostosowywania składu produktów do kolejnych zakazów. [3]
W kwietniu dziennikarze opublikowali odpowiedź policji: postępowanie dotyczące U420 miało być otwarte od lipca 2025 r., a zgłoszenie reporterki Switłany Stecenko dołączono do istniejących materiałów. W kolejnej odpowiedzi przywołano stanowisko, zgodnie z którym U420 przedstawiało się jako sieć kawiarni CBD i sklepów działających także w modelu franczyzowym. Bihus.Info zarzuciło policji pominięcie w tej odpowiedzi otrzymanych wyników ekspertyzy. Jest to zarzut redakcji wobec sposobu komunikowania sprawy. [12]
14 kwietnia Policja Narodowa oficjalnie poinformowała o przeszukaniach w sieci, prowadzonych pod nadzorem prokuratury. Wskazała postępowania dotyczące organizacji przestępczej, obrotu narkotykami i prania pieniędzy. Podała też, że dokumentowanie działalności sklepów trwało od grudnia 2025 r. [13]
Lipiec i grudzień nie muszą oznaczać tego samego etapu lub tego samego postępowania. Są jednak rozbieżnymi punktami odniesienia, które wymagają wyjaśnienia w aktach, zamiast wygładzenia w dziennikarskiej chronologii.
22 kwietnia policja jednoznacznie przedstawiła U420 jako jeden z projektów „Chimpromu” — w ukraińskim zapisie „Хімпром”, w anglojęzycznych relacjach „Khimprom”. Lidera organizacji opisała jako obywatela Rosji o pseudonimie „Meksykaniec”, przebywającego za granicą i poszukiwanego międzynarodowo od 2019 r. [4]
Listopadowe ustalenia NABU nie są zatem pierwszym publicznym powiązaniem U420 z tym środowiskiem. Nowością jest znacznie bardziej rozbudowany obraz domniemanych zależności między biznesem, przemocą i ochroną instytucjonalną.
Dlaczego Bihus stał się celem
Denys Bihus jest założycielem Bihus.Info, ale materiał o U420 powstał dzięki pracy zespołu, w tym reporterki Switłany Stecenko. Sprowadzanie całej historii do osobistego konfliktu Bihusa z właścicielami sklepów zaciera istotę problemu: stawką było ujawnienie sposobu działania sieci i uruchomienie reakcji państwa. O pracy reporterki i późniejszym nękaniu informował także Detector Media. [25]
W relacji Radia Swoboda z opublikowanych zapisów opisano scenariusz nacisku: za pośrednictwem innych osób nakłonić dziennikarza do zaniechania publikacji, a w razie odmowy przejść do gróźb i przemocy. Istotne było stworzenie wrażenia, że konflikt pochodzi z innego źródła. Według tej relacji śledczy wskazali również na uprzedzanie organizacji o przeszukaniach przedstawianych jako reakcja na zainteresowanie mediów. [6]
Interfax-Ukraina przytoczył rozmowę przypisywaną „Meksykańcowi”, w której pada pomysł ataku kwasem na Bihusa. Wypowiedź odnosi się do trwałego oszpecenia dziennikarza i uniemożliwienia mu dalszego występowania przed kamerą. Agencja opisuje następnie sugestię konsultowania działań z przedstawicielami odpowiednich struktur. To relacja o materiale śledztwa, a nie niezależne ustalenie, że taka konsultacja rzeczywiście doszła do skutku. [7]
Kanał 24 opisuje jeszcze inny scenariusz: zwabienie Bihusa za granicę, pod pozorem zaproszenia na wydarzenie w Dominikanie lub Meksyku, i jego porwanie. Nie jest to potwierdzenie, że wysłano zaproszenie, uruchomiono konkretną operację lub znaleziono wykonawców. Publiczna relacja potwierdza, że taki pomysł znalazł się w opisie rozmów. [26]
Wątek ataku kwasem odnotował także Instytut Masowej Informacji, organizacja monitorująca bezpieczeństwo mediów. Jego publikacja z 4 listopada wiąże groźby wprost z przygotowywaniem materiału o U420. [27]

Groźby i plany przemocy to nie to samo co udowodnione zlecenie zabójstwa
Opisane rozmowy są wyjątkowo poważne. Nie należy jednak zastępować ich treści inną, bardziej kategoryczną informacją. W sprawdzonych materiałach redakcja nie znalazła podstaw, by jako ustalony fakt podać, że zawarto i uruchomiono zlecenie zabójstwa Bihusa.
Z publicznych materiałów wynika następujący opis: uczestnicy organizacji, według materiałów przedstawionych przez śledczych, rozmawiali o porwaniu i brutalnej przemocy wobec dziennikarza. To nie umniejsza zagrożenia. Pozwala jedynie odróżnić ujawniony plan od dowiedzionego etapu jego realizacji i od ostatecznej kwalifikacji prawnej.
Podobnej precyzji wymaga rozdzielenie potencjalnych ofiar. Osobny fragment dotyczy Wiktora Łachna, pseudonim „Leleka”, weterana i byłego rosyjskiego jeńca, który występował przeciw U420. Censor.NET opisuje rozmowę o zaatakowaniu go kwasem lub młotkami oraz jego publiczną relację o otrzymywanych groźbach i propozycjach pieniędzy. Nie wszystkie drastyczne słowa z różnych fragmentów nagrań dotyczą więc jednej osoby. [8]
Drukarnia euro: wspólni uczestnicy, ale nie identyczne role
Wątek podrobionych banknotów jest bezpośrednią odpowiedzią na pytanie, czy chodzi o to samo środowisko. Według opisu materiałów NABU i SAP opublikowanego przez „Rakurs”, w 2026 r. uczestnicy organizacji mieli urządzić ukryty warsztat ze sprzętem drukarskim i wyposażeniem do imitowania zabezpieczeń banknotów. Jako głównych uczestników tego odcinka wskazano „Kryminala”, „Paszę” i policjanta „Konsultanta”. [9]
Babel, analizując te same materiały, podał, że rozmowy dotyczyły banknotów od 5 do 500 euro. Jest to opis omawianego zakresu produkcji. Nie dowodzi, że każda z wymienionych wartości została rzeczywiście wyprodukowana, pomyślnie wprowadzona do obiegu lub skonfiskowana przez policję. [10]
W tym miejscu najłatwiej o nadmierny skrót: „Meksykaniec drukował euro”. Materiały wiążą drukarnię z organizacją, w której występuje „Meksykaniec”, ale centralne role w samym odcinku walutowym przypisują innym uczestnikom. Dokładniejsze jest stwierdzenie, że drukarnię przypisuje się osobom z tej samej sieci powiązań co U420 i „Meksykaniec”. Indywidualne organizowanie, finansowanie, nadzorowanie i sprzedaż podrobionych banknotów trzeba rozliczyć osobno.
„Ukraińska Prawda” w omówieniu z 5 listopada pisze również o banknotach wywożonych do Niemiec. To istotny trop zagraniczny, ale na obecnym etapie należy przypisać go tej publikacji. Redakcja nie znalazła osobnego komunikatu niemieckiej policji ani Europolu, który identyfikowałby przechwyconą partię jako produkt warsztatu z nowego wątku „Kartaginy”. [11]
Czego publiczne materiały jeszcze nie rozstrzygają
W sprawdzonych komunikatach redakcja nie znalazła pełnej odpowiedzi na pytania o dokładną lokalizację warsztatu, całkowitą wartość wyprodukowanych banknotów, rozmiar faktycznie dokonanej sprzedaży i wynik niezależnej oceny ich jakości. Redakcja nie znalazła też jawnego identyfikatora europejskiego śledztwa, pozwalającego połączyć konkretne zatrzymanie banknotów za granicą z tą produkcją.
Dlatego słowo „fabryka” należy traktować jako publicystyczny skrót dla opisanego warsztatu, nie jako dowód przemysłowej skali. Film pokazujący próbki, rozmowy o jakości i deklarowany nominał nie zastępuje ekspertyz, protokołów zabezpieczenia materiału i rachunku rzeczywiście wprowadzonych do obiegu pieniędzy.
Fałszerstwo waluty i pranie pieniędzy to także odrębne zjawiska. Pierwsze dotyczy podrabiania środków płatniczych; drugie ukrywania przestępczego pochodzenia wartości. Występowanie obu wątków w jednym śledztwie nie pozwala dodawać nominalnej wartości fałszywych banknotów do korupcyjnych przepływów i przedstawiać sumy jako jednego potwierdzonego „obrotu mafii”.
Kto miał zapewniać ochronę
W opisie struktury opublikowanym przez „Ukraińską Prawdę” podział ról wygląda następująco: „Prajs” miał osłaniać call center od strony policji, „Konsultant” odpowiadać za bezpieczeństwo i wybrane odcinki działalności, a „Akim”, wysoki funkcjonariusz SBU, chronić organizację przed zainteresowaniem innych pracowników służby. [14]
Ta sama publikacja podaje co najmniej 52 call center i około 2700 zatrudnionych oraz stawkę 7 tys. dolarów miesięcznie za ochronę jednego biura. Adresy i identyfikatory miały być przekazywane centralnie, a rozliczenia następować w kryptowalucie. To dane o opisywanym systemie osłony call center. Nie są automatycznie bilansem zysków U420 ani wartością produkcji fałszywych euro. [14]
Zestawienie głównych ról pozwala zobaczyć wspólnych uczestników bez przypisywania im wszystkich przestępstw naraz:
- „Meksykaniec” — Lider „Chimpromu”, wiązany z kontrolą U420 i rozmowami o przemocy — Łączy wątek sklepów z zagrożeniem dla dziennikarzy. [4][5]
- „Kryminal” — Organizator sieci korupcyjnych powiązań, udział w U420 — Występuje również w odcinku o fałszywych euro. [5][9]
- „Pasza” — Uczestnik odcinka dotyczącego produkcji banknotów — Jeden z nazwanych przez śledczych łączników wątku walutowego. [9]
- „Konsultant” — Policjant pionu kryminalnego obwodu kijowskiego — Występuje przy drukarni i ochronie działalności. [9][14]
- „Prajs” — Funkcjonariusz struktur strategicznych Policji Narodowej — Domniemana osłona call center. [14]
- „Akim” — Wysoki funkcjonariusz SBU — Domniemana osłona ze strony służby. [14]
Pseudonim w nagraniu, identyfikacja nazwiska przez media i formalny status procesowy to trzy różne informacje. Suspilne opisuje identyfikowanie części funkcjonariuszy na podstawie źródeł redakcyjnych; oficjalny komunikat NABU z 5 listopada podaje stanowiska pięciu podejrzanych, a nie pełny imienny katalog wszystkich osób wspomnianych w filmie. [16][2]

Nazwiska i statusy: kto jest kim w nowym odcinku
Oficjalny komunikat NABU z 5 listopada opisuje pięć stanowisk i ról podejrzanych, ale nie publikuje pełnej listy nazwisk. Poniższa identyfikacja łączy ten komunikat z ustaleniami redakcji ukraińskich. Tam, gdzie nazwisko pochodzi od anonimowych rozmówców mediów, zaznaczamy ten poziom potwierdzenia. Sam fakt przeszukania nie nadaje osobie statusu podejrzanego. [2][29]
Jegor Burkin / Jegor Lewczenko — „Meksykaniec”
„Ukraińska Prawda” identyfikuje tak obywatela Rosji przedstawianego jako lider „Chimpromu”. Według materiałów śledztwa kontrolował U420 i rozmawiał o przemocy wobec osób ujawniających działalność sieci. Policja już w kwietniu wskazywała lidera grupy jako osobę przebywającą za granicą, poszukiwaną od 2019 r. Jego obecność w opisie organizacji nie oznacza, że został zatrzymany razem z pięcioma osobami wymienionymi w listopadowym komunikacie. [4][5]
Andrij Osipow — „Kryminal”
To centralny łącznik pomiędzy handlem, ochroną instytucjonalną a warsztatem walutowym. Media przypisują mu rolę organizatora nowej grupy i udział w U420. „Słowo i Diło”, powołując się na źródła w organach antykorupcyjnych, wymienia go wśród pięciu osób, którym przedstawiono podejrzenia. Relacje o drukarni wskazują „Kryminala” obok „Paszy” i „Konsultanta”. [5][9][29]
Osipow pojawiał się wcześniej w odrębnej sprawie żądania miliona dolarów za rzekome wpływy w SBU i pomoc w uniknięciu ekstradycji do Rosji. „Ukraińska Prawda” opisuje zatrzymanie i decyzje sądu o areszcie. Nie należy dodawać tej kwoty do wartości produkcji euro: to inny zarzucany mechanizm. Materiał źródłowy wiąże przejście śledczych do wysokich funkcjonariuszy z analizą jego telefonu, lecz tę informację przypisuje rozmówcom redakcji. [35]
Serhij Duka — „Akim”
Ukraińskie redakcje identyfikują „Akima” jako generała i pierwszego zastępcę szefa Departamentu Ochrony Państwowości Narodowej SBU. Według opisu śledztwa miał osłaniać organizację przed zainteresowaniem służby. Media wymieniają go wśród pięciu nowych podejrzanych. Oficjalny komunikat przypisuje odpowiadającej tej funkcji osobie udział w organizacji przestępczej; nie należy z tego wyprowadzać, że każdy zarzut dotyczący drukarni lub przemocy postawiono również jemu. [2][11][29]

Wołodymyr Cenow — „Prajs”
Pierwszy zastępca kierownika Departamentu Dochodzeń Strategicznych Policji Narodowej, opisywany także jako pełniący obowiązki szefa tego pionu. Miał zabezpieczać działanie call center od strony policji. Media identyfikują go jako kolejnego z pięciu podejrzanych; NABU podaje wobec wysokiego funkcjonariusza tego departamentu kwalifikacje dotyczące organizacji przestępczej i przyjmowania korzyści. Informacja o osłonie call center nie jest dowodem, że Cenow sam produkował banknoty. [2][11][29]
Ołeksandr Demjanczuk — „Konsultant”
Według mediów to zastępca naczelnika wydziału pionu kryminalnego policji obwodu kijowskiego. Jest ważny dla wątku walutowego: pojawia się przy warsztacie, a oficjalny komunikat opisuje wobec policjanta tego szczebla między innymi pomocnictwo w przestępstwie z art. 199. To jeden z najmocniejszych publicznych łączników między systemem ochrony a podejrzeniem fałszowania pieniędzy. Identyfikacja nazwiska nadal pochodzi z publikacji redakcyjnych. [2][9][29]
„Bokser” i „Pasza”: granica publicznej identyfikacji
„Słowo i Diło” wymienia Ołeksandra Rybałkę, założyciela klubu bokserskiego „Udar-Korosteń”, wśród pięciu podejrzanych. Hromadske Radio, przytaczając identyfikację centrum „Meża”, nazywa „Boksera” Witalijem Rybałką. Rozbieżność imienia pozostawiamy widoczną; nie rozstrzygamy jej na podstawie podobnego nazwiska lub przypadkowego zdjęcia z internetu. „Pasza” występuje w relacji o drukarni, lecz w wykorzystanych źródłach nie uzyskaliśmy równie mocnego potwierdzenia jego pełnej tożsamości. [29][30][9]
Ta lista nie jest wykazem osób skazanych. Różni się też od katalogu wszystkich rozmówców i wszystkich ludzi wymienionych w operacji „Kartagina”. Domniemane członkostwo, usługa ochrony, współudział w fałszerstwie i rola wykonawcy przemocy wymagają osobnego udowodnienia.
Dawyd Arachamia: dwa wątki, których nie wolno połączyć w jeden zarzut
Dawyd Arachamia (ukr. Давид Арахамія, ang. Davyd Arakhamia), przewodniczący parlamentarnej frakcji „Sługi Narodu”, pojawia się w dyskusji o sprawie. Trzeba jednak oddzielić treść rozmów innych osób od formalnych decyzji procesowych dotyczących polityka.
W omówieniu nowych materiałów „Kartaginy” „Ukraińska Prawda” odnotowuje zapowiedź rozmowy z Arachamią. Taka wzmianka jest tropem dotyczącym potencjalnego dostępu do polityka, ale nie dowodem spotkania, przyjęcia korzyści, wiedzy o drukarni ani udziału w planach przemocy. W sprawdzonym komunikacie NABU o pięciu podejrzanych z 5 listopada nie ma parlamentarzysty. Nie uzyskaliśmy urzędowego potwierdzenia, że Arachamii przedstawiono podejrzenie w tym odcinku U420 i fałszywych euro. [11][2]
Równolegle 4 listopada Centrum Przeciwdziałania Korupcji (AntAC/CPK) poinformowało o korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu sądu antykorupcyjnego. Według organizacji sędzia Markijan Hałabała nakazał pełniącemu obowiązki prokuratora generalnego Antonowi Kowalskiemu wpisać do rejestru śledztw informacje o możliwym przestępstwie Arachamii. Zawiadomienie z 19 października dotyczyło domniemanych wypłat deputowanym za głosowania. Podała to również „Ukraińska Prawda”. To odrębny wątek dotyczący parlamentarnych „kopert”, a nie ustalenie finansowania U420. [31][33]
AntAC opublikowało wcześniej informację o odpowiedzi NABU: biuro wskazało, że bez wymaganej rejestracji dokonanej przez prokuratora generalnego nie może badać tego zawiadomienia w odniesieniu do deputowanego. Jest to relacja skarżącej organizacji, która przedstawia również korespondencję. Nie zastępuje bezpośredniego dostępu do pełnych akt ani pełnego uzasadnienia orzeczenia. [32]
Wpisanie informacji o możliwym przestępstwie do rejestru otwiera drogę do weryfikacji. Nie jest orzeczeniem winy i nie zastępuje formalnego zawiadomienia o podejrzeniu. Dlatego określenie „Arachamia jest podejrzanym w aferze U420” wykraczałoby poza ustalenia dostępne w tych źródłach. Uzasadnione jest natomiast opisanie, że jego nazwisko pojawia się w relacji o nowych nagraniach, a osobno sąd miał nakazać rejestrację informacji dotyczących możliwej korupcji parlamentarnej. [2][11][31]
Ten podział ma praktyczne znaczenie. Nawet potwierdzenie nielegalnych wypłat za głosowania nie udowadniałoby automatycznie uczestnictwa w produkcji euro. Z kolei powoływanie się przez podejrzanych na rozmowę z politykiem wymaga sprawdzenia, czy kontakt w ogóle nastąpił i czego dotyczył. Bez takich ustaleń powstaje jedynie sugestywna mapa nazwisk, a nie rekonstrukcja odpowiedzialności.

Ministrowie na nagraniach: wzmianka nie dowodzi łapówki
W materiałach pojawia się również rozmowa o szukaniu wpływu na decyzje dotyczące zakazywania substancji sprzedawanych w U420. „Ukraińska Prawda” odnotowała rozważania o przedstawicielach rządu, ale jednocześnie podała, że nie ustalono przekazania łapówek ministrom. Sam zamiar podejrzanych nie dowodzi nawet, że do adresatów dotarła rzeczywista propozycja. [11]
To fundamentalne rozróżnienie. Przestępcy mogą powoływać się na polityków i urzędników, blefować, przesadzać z własnymi kontaktami lub dyskutować o niespełnionych zamiarach. Dowodem przyjęcia korzyści nie jest samo pojawienie się czyjegoś nazwiska w cudzej rozmowie.
Tak samo nie wolno na podstawie jednego źródła pieniędzy dopisywać całej strukturze kierownictwa państwa wiedzy o drukarni. Pytania o protekcję są uzasadnione. Kategoryczne oskarżenie wymaga przypisanego czynu i materiału dowodowego.
Jak zareagowała SBU
4 listopada SBU oficjalnie poinformowała, że jej szef Ołeksandr Pokład odwołał ze stanowisk dwóch wysokich funkcjonariuszy będących uczestnikami sprawy. Zadeklarowała współpracę z NABU i SAP oraz kontakty z partnerami zagranicznymi w związku z innymi jurysdykcjami. Pokład wezwał również „Meksykańca” do przyjazdu do Ukrainy i oddania się organom ścigania. [15]
To potwierdzona reakcja instytucjonalna. Nie jest ona ani przyznaniem winy przez odwołanych funkcjonariuszy, ani dowodem zakończenia sprawy. Nie identyfikuje też konkretnej zagranicznej służby jako partnera w odcinku dotyczącym euro.
Państwo nie występuje tu jako jeden, jednolity aktor. Jedna jego część stawia zarzuty dotyczące możliwych przestępstw funkcjonariuszy innej. Dlatego o powadze testu dla instytucji zdecyduje nie sama konferencja lub dymisja, lecz możliwość zabezpieczenia dowodów i doprowadzenia postępowań do niezależnego rozstrzygnięcia.
INTERPOL: jest wcześniejszy trop, ale nie można zmienić jego znaczenia
22 kwietnia 2026 r. Censor.NET relacjonował briefing, podczas którego Maksym Cuczkiridze z kierownictwa Policji Narodowej mówił o wcześniejszych próbach doprowadzenia do ekstradycji lidera „Chimpromu”. Według przytoczonej wypowiedzi czerwona nota INTERPOL pozostawała aktywna, a kolejne informacje o podejrzeniach miały być przekazywane właściwą drogą. To publiczna wypowiedź ukraińskiego funkcjonariusza relacjonowana przez media, a nie odrębne potwierdzenie INTERPOL z listopada. [17]
Jest to istotne ustalenie: wątek międzynarodowego poszukiwania nie został wymyślony dopiero po ujawnieniu drukarni. Nie wynika jednak z niego, że stara nota obejmowała przestępstwo dotyczące produkcji euro w 2026 r.
INTERPOL wyjaśnia, że większość czerwonych not jest dostępna wyłącznie organom ścigania. Nieobecność nazwiska w publicznej wyszukiwarce nie dowodzi zatem braku noty. Organizacja wskazuje też, że o konkretnych sprawach i ekstradycji należy pytać właściwe władze krajowe. [18]
Czerwona nota nie jest międzynarodowym nakazem aresztowania wydawanym ponad prawem państw. Jest wnioskiem o ustalenie miejsca pobytu i tymczasowe zatrzymanie, a skutki prawne oceniają poszczególne państwa. [28]
Na dzień opracowania tekstu redakcja nie znalazła publicznego komunikatu samego INTERPOL, który potwierdzałby jego udział w nowym odcinku dotyczącym drukarni euro, U420 i gróźb wobec Bihusa. Nie oznacza to, że nie wymieniano informacji kanałami policyjnymi; tego nie da się ustalić z samych publicznych komunikatów.
Co trzeba potwierdzić w sprawie poszukiwania
Najważniejsze są cztery odrębne dane: tożsamość osoby objętej notą, organ i sprawa będące podstawą poszukiwania, aktualny status wpisu oraz podstawa ewentualnego zatrzymania w kraju pobytu. Kwietniowa wypowiedź przedstawiciela policji nie daje pełnej odpowiedzi na wszystkie te pytania w listopadzie. W szczególności nie określa, czy późniejsze materiały o euro zostały dołączone do wcześniejszego poszukiwania. [17][28]
INTERPOL zapewnia kanał współpracy policyjnej; nie prowadzi krajowego procesu karnego zamiast NABU i nie wydaje wyroku o winie. Wniosek o ekstradycję wymaga działań właściwych władz i decyzji według prawa państwa, do którego trafi. Doniesienie o pobycie w Meksyku oraz sam pseudonim „Meksykaniec” nie potwierdzają ani obywatelstwa meksykańskiego, ani skutecznego doręczenia takiego wniosku. [18][28]
Dla tej publikacji granica jest jasna: podajemy wcześniejszą publiczną informację policji o czerwonej nocie, a nie deklarujemy, że INTERPOL właśnie wszczął nowe śledztwo w sprawie U420. Nie otrzymaliśmy indywidualnej odpowiedzi organizacji. Brak publicznego komunikatu nie wyklucza współpracy operacyjnej, ale nie pozwala jej opisywać jako faktu.
Europol: właściwe kompetencje nie są potwierdzeniem udziału w tej sprawie
Europol pełni funkcję europejskiego centralnego biura do walki z fałszowaniem euro. Opisuje ją między innymi w komunikacie o odrębnej operacji przeciw sprzedaży podrobionych banknotów przez darknet z grudnia 2019 r. To informacja o jego kompetencjach, nie o operacji „Kartagina”. [19]
Istnieje również formalna podstawa współpracy Europolu z Ukrainą: w grudniu 2016 r. podpisano porozumienie operacyjne i strategiczne przewidujące wymianę informacji i współpracę przeciw poważnej przestępczości. Samo porozumienie nie przesądza o udziale agencji w konkretnym ukraińskim śledztwie. [20]
W przeszukanych publicznych materiałach Europolu redakcja nie znalazła komunikatu, który wiązałby agencję wprost z U420, tą drukarnią lub nowym etapem „Kartaginy”. Nie ma zatem podstaw do nagłówka „Europol rozbił fabrykę euro Meksykańca”. Istnieje podstawa do pytania, czy ukraińscy śledczy przekazali agencji informacje o próbkach banknotów i możliwych kanałach zagranicznej dystrybucji.
Dla europejskiego odbiorcy ważna jest również skala tła. Europejski Bank Centralny podał, że w 2025 r. wycofano 444 tys. fałszywych banknotów euro, czyli 14 na milion autentycznych banknotów w obiegu. Statystyka ta nie ma ustalonego związku z opisywanym warsztatem i nie wolno przedstawiać jej jako rozmiaru jego produkcji. [21]
„Kartagina” to szersza operacja, nie jeden automatyczny numer sprawy
5 września NABU opisało odcinek dotyczący grupy kierowanej, według śledztwa, przez urzędnika Biura Prokuratora Generalnego, która miała pobierać korzyści za ochronę call center i legalizować majątek. 22 października poinformowało o kolejnym podejrzanym z tego odcinka. [22][23]
Komunikat z 4 listopada mówi już o ujawnieniu nowej organizacji w ramach tej samej operacji. To powód, by nie utożsamiać wszystkich informacji opatrzonych nazwą „Kartagina” z jednym zarzutem, identycznym składem osobowym lub jednym numerem postępowania. [1]
- 23 marca 2026 — Bihus.Info publikuje wyniki analizy produktów U420. [3]
- 14 kwietnia 2026 — Policja ogłasza przeszukania w sieci. [13]
- 22 kwietnia 2026 — Policja publicznie wiąże U420 z „Chimpromem”. [4]
- 5 września 2026 — NABU opisuje odcinek ochrony call center w środowisku prokuratorskim. [22]
- 22 października 2026 — Kolejne podejrzenie w prokuratorskim odcinku „Kartaginy”. [23]
- 4 listopada 2026 — Nowe materiały o organizacji obejmującej U420, przemoc i podrobioną walutę. [1][7][9]
- 5 listopada 2026 — Oficjalny komunikat o pięciu podejrzanych, w tym kwalifikacjach z art. 199. [2]
Najważniejsze pytanie: kto pozwalał temu działać?
Materiały uzasadniają poważną tezę o wspólnych uczestnikach i mechanizmach ochrony łączących U420, groźby wobec Bihusa oraz warsztat fałszywych euro. Nie uzasadniają skrótu, w którym każdy wymieniony człowiek jest jednocześnie właścicielem sklepu, drukarzem, płatnikiem łapówek i zleceniodawcą zabójstwa.
Jeżeli wersja śledztwa zostanie udowodniona, istotą afery będzie możliwość kupienia kilku usług państwa naraz: informacji o zainteresowaniu policji, ostrzeżenia przed czynnościami i ochrony osób zarabiających na różnych rodzajach przestępstw. W takim modelu korupcja nie jest dodatkiem do narkobiznesu lub fałszerstwa. Staje się infrastrukturą, dzięki której różne źródła dochodów mogą funkcjonować obok siebie.
Najbliższe pytania dowodowe są konkretne: kto finansował warsztat, kto nadzorował jego pracę, gdzie trafiły banknoty i czy powiązano je z zabezpieczeniami w innych krajach? Kto znał plany dotyczące Bihusa i Łachna? Czy którekolwiek z omawianych działań przeszło z rozmowy do fazy przygotowań lub wykonania? Które osoby rzeczywiście wykonywały polecenia, a które jedynie pojawiają się w cudzych przechwałkach?
Odpowiedzi wymagają akt, ekspertyz, weryfikowalnych przepływów finansowych i kontroli sądu. Na dziś najważniejszy wniosek jest wystarczająco mocny bez dopisywania niepotwierdzonych sensacji: ukraińskie śledztwo łączy biznes U420 z ludźmi podejrzewanymi o fałszowanie euro i planowanie przemocy wobec tych, którzy ujawniali ich działalność. Sprawa dotyczy również ludzi, którzy mieli przed takimi zagrożeniami chronić społeczeństwo.
Jak powstał artykuł
Komunikaty śledczych opisują ustalenia i podejrzenia, nie wyrok. Wiele relacji mediów opiera się na tym samym materiale NABU/SAP; liczba publikacji nie oznacza liczby niezależnych dowodów. Nie przeprowadziliśmy samodzielnej ekspertyzy całego nagrania, nie rozmawialiśmy z podejrzanymi ani nie uzyskaliśmy indywidualnych odpowiedzi INTERPOL i Europolu. Ustalenia dotyczące tych organizacji ograniczono do źródeł publicznych. Fotografie opisano oddzielnie od ilustracji AI.
Kontakt i dalsze informacje
Redakcja TRUTH Magazine — informacje i korekty
truthmagazine.eu ↗
redaktor@truthmagazine.pl
Źródła i materiały
- NABU, 04.11.2026, źródło urzędowe: Операція «Карфаген»: викрито нову злочинну організацію ↗
- NABU, 05.11.2026, godz. 14:40 czasu ukraińskiego, źródło urzędowe: Операція «Карфаген»: 5 підозрюваних ↗
- Bihus.Info, 23.03.2026, własna praca reporterska redakcji: Мережа магазинів, яку масово рекламували блогери, продає наркотики ↗
- Policja Narodowa Ukrainy, 22.04.2026, źródło urzędowe: Наркоторгівля, насильницькі злочини та шахрайські call-центри: «Хімпром» ↗
- Ukraińska Prawda, 04.11.2026, relacja o nagraniach i identyfikacja ze źródeł redakcji: Фігуранти «Карфагена» планували розправу над Денисом Бігусом ↗
- Radio Swoboda, 04.11.2026, relacja o ujawnionych materiałach: Молотки й кислота: на плівках НАБУ обговорювали напад ↗
- Interfax-Ukraina, 04.11.2026, godz. 17:36, relacja agencyjna: Організація планувала напад на журналіста Бігуса ↗
- Censor.NET, 05.11.2026, obszerne omówienie materiałów: Всі подробиці спецоперації НАБУ та САП «Карфаген» ↗
- Rakurs, 04.11.2026, relacja o wątku walutowym: Фігуранти друкували фальшиві євро ↗
- Babel, 04.11.2026, omówienie materiałów śledczych: Підпільний цех із виготовлення фальшивих євро та інші епізоди «Карфагена» ↗
- Ukraińska Prawda, 05.11.2026, omówienie i informacje ze źródeł redakcji: Наркотики, генерали і кислота для журналістів ↗
- Bihus.Info, 09.04.2026, opis odpowiedzi otrzymanej od policji: Поліція підтвердила відкриття провадження проти U420 ↗
- Policja Narodowa Ukrainy, 14.04.2026, źródło urzędowe: Нацполіція проводить обшуки в мережі магазинів U420 ↗
- Ukraińska Prawda, 04.11.2026, opis struktury organizacji: Операція «Карфаген»: організація з керівництвом поліції та СБУ ↗
- SBU, 04.11.2026, godz. 18:48, oficjalna odpowiedź instytucji: Звільнення співробітників, які стали фігурантами розслідування ↗
- Suspilne, 05.11.2026, relacja nadawcy publicznego: НАБУ і САП повідомили підозру п'ятьом фігурантам ↗
- Censor.NET, 22.04.2026, relacja z wypowiedzi przedstawiciela policji: Próby ekstradycji lidera „Khimprom” i wypowiedź o czerwonej nocie ↗
- INTERPOL, źródło instytucjonalne: Information for journalists ↗
- Europol, 16.12.2019, źródło instytucjonalne o odrębnej operacji i kompetencjach agencji: No crime goes unpunished on the Darknet ↗
- Europol, 14.12.2016, źródło instytucjonalne: Europol and Ukraine sign agreement to tackle cross-border crime ↗
- Europejski Bank Centralny, 27.02.2026, dane ogólne niezwiązane z ustaleniem udziału tej grupy: Number of counterfeit euro banknotes remains low in 2025 ↗
- NABU, 05.09.2026, źródło urzędowe: «Кришування» кол-центрів та відмивання майна ↗
- NABU, 22.10.2026, źródło urzędowe: Операція «Карфаген»: нова підозра ↗
- Rada Najwyższa Ukrainy, oficjalny tekst prawa: Kodeks karny Ukrainy — art. 199 ↗
- Detector Media, 04.11.2026, relacja dotycząca dziennikarzy i materiału Stecenko: Фігуранти обговорювали можливість нападу на Дениса Бігуса ↗
- Kanał 24, 04.11.2026, relacja o pomyśle porwania za granicą: Планували напад на Бігуса та Лачена ↗
- Instytut Masowej Informacji, 04.11.2026, monitoring zagrożeń wobec mediów: Планували облити Дениса Бігуса кислотою ↗
- INTERPOL, źródło instytucjonalne: About Red Notices ↗
- Słowo i Diło, 05.11.2026 — identyfikacja pięciu podejrzanych ze źródeł redakcji ↗
- Hromadske Radio, 05.11.2026 — identyfikacje centrum Meża; rozbieżność imienia Rybałki ↗
- AntAC, 04.11.2026 — stanowisko skarżącego o decyzji sądu dotyczącej Arachamii ↗
- AntAC, 03.11.2026 — odpowiedź NABU i rejestracja sprawy dotyczącej deputowanego ↗
- Ukraińska Prawda, 05.11.2026 — sąd i zawiadomienie o możliwych wypłatach za głosowania ↗
- AntAC — profil Serhija Duki, źródło fotografii ↗
- Ukraińska Prawda, 04.11.2026 — Andrij Osipow, przeszukania i wcześniejsza sprawa ↗
- Wikimedia Commons — Dawyd Arachamia; Vadym Sarakhan, CC BY-SA 4.0 ↗
- Wikimedia Commons — Denys Bihus; VoidWanderer, CC BY-SA 4.0 ↗
- Creative Commons — licencja fotografii Arachamii i Bihusa, CC BY-SA 4.0 ↗